Sprawozdanie z realizacji zadania "Obchody Dnia Białej Laski 2018"

18 października 2018 roku – w tym dniu niewidomi i niedowidzący członkowie Koła Powiatowego Polskiego Związku Niewidomych w Kartuzach wyznaczyli sobie spotkanie, aby uroczyście obchodzić "Dzień Białej Laski". Zarząd koła zorganizował uroczyste spotkanie w Gościńcu Kaszubskim poprzedzone mszą świętą w kościele pod wezwaniem św. Kazimierza w Kartuzach.
Mszę celebrował proboszcz parafii ks. Ryszard Różycki oraz duchowy nasz opiekun ks. Prałat Tadeusz Misiorny. Szczerze podziękowaliśmy za wszelkie okazane nam łaski w pięknej oprawie Kartuskiej świątyni. Po mszy udaliśmy się w gościnne progi Gościńca Kaszubskiego. 
Jasny i słoneczny jesienny dzień  przyprószony kolorytem  barw zgromadził niemal wszystkich członków naszego Koła oraz grono zaproszonych gości.
W sumie na spotkanie stawiło się 90 osób.
O godz. 11:15  Prezes naszego koła pani Janina Doba serdecznie powitała przybyłych członków oraz zaproszonych gości. Następnie bardzo miły moment tak doniosłej imprezy – odczytanie serdecznych podziękowań oraz życzeń dalszej owocnej działalności. 
Z okazji tak szczególnego święta zaprosiliśmy wielu życzliwych nam ludzi. Przybyli wiceburmistrz miasta Kartuzy pani Sylwia Biankowska, kierownik wydziału Promocji i Współpracy z Organizacjami Pozarządowymi pan Dariusz Las, specjalista ds. osób niepełnosprawnych pani Małgorzata Moszko, pani Małgorzata Szymańska kierownik działu orzecznictwa. Okręg Pomorski Polskiego Związku Niewidomych w Gdańsku reprezentowała pani Aleksandra Romanowska. Serdecznie powitaliśmy również kierownika Domu Środowiskowego panią Mariolę Machola oraz Stefanię Plichta. Piękne i jakże mobilizujące życzenia przekazali wszyscy obecni skandując imię prezes naszego koła Janiny Doba. Dzięki staraniom całego Zarządu koła sama uroczystość otrzymała znakomitą, a przede wszystkim ciekawą oprawę. Piękna sala, dekoracje kwiatowe, uroczysty obiad oraz doskonała oprawa muzyczna realizowana przez świetny zespół „DiDo” z Grzybna  były ukoronowaniem starannych przygotowań. Jak każde spotkanie tak i to stało się okazją do szczerej dyskusji. Przy kawce oraz słodkim kuchu mogliśmy swobodnie porozmawiać o tym co było i o tym co będzie dla dobra ludzi sprawnych inaczej. Snuto plany na najbliższą przyszłość. Wiele mówiono o tradycyjnych już wyjazdach turystyczno-krajoznawczych tak lubianych przez członków naszego Koła. Samo spotkanie było okazją do zaproponowania nowych rozwiązań. Ciekawe spotkania integracyjne oraz działalność rehabilitacyjna to niezmiennie nasze priorytetowe cele. Cały Zarząd daje przykład sensownej i potrzebnej pracy tworzącej nasze wspólne dobro.
Wszyscy  członkowie Kartuskiego koła serdecznie dziękują wielu życzliwym ludziom za materialne i rzeczowe wsparcie naszej działalności.  
Pragniemy serdecznie podziękować instytucją oraz osobom prywatnym dzięki którym ta piękna i wartościowa impreza mogła się odbyć.
Kłaniamy się nisko gminie Chmielno, Urzędowi Miejskiemu w Kartuzach, firmie „Farmjug” z Dzierżążna, Bankowi Spółdzielczemu w Sierakowicach oraz cukierni "Palmeta" w Kartuzach. Znaczące dofinansowanie realizacji zadania publicznego otrzymaliśmy od PFRON poprzez Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Kartuzach.
Obchody święta Białej Laski 2018 dobiegły końca i wszyscy uczestnicy w pogodnej atmosferze mogli powiedzieć – za rok kończymy 57 lat.

Sprawozdanie końcowe z wykonania zadania publicznego: „Odkrywamy Piękno Kartuskiej Ziemi”

W dniu 23.08.2018 roku Zarząd Powiatowego Koła Polskiego Związku Niewidomych w Kartuzach zorganizował wyjazd krajoznawczo-turystyczny do Stryszej Budy oraz Mirachowa. Ogółem w realizacji zadania wzięło udział 50 osób. W wyjeździe uczestniczyły osoby niepełnosprawne wraz z opiekunami.
Przed rozwinięciem całego sprawozdania należy zaznaczyć, że każdy nawet jednodniowy wyjazd rządzi się pewnymi prawidłami. Tak więc wskazana jest dobra najlepiej bardzo dobra pogoda. Następnie nieodzowny jest dobry humor samych uczestników. Muszę potwierdzić, że wszystkie te prawidła zostały spełnione i w odpowiednio dobrych nastrojach dotarliśmy do Stryszej Budy.
Po dokonaniu krótkich formalności polegających na zakupieniu biletów wstępu cała grupa mogła bez żadnych zbędnych czynności udać się w arcyciekawą podróż dookoła świata. Niezbyt męczące wojaże obejmowały niemal wszystkie kontynenty. Byliśmy w Londynie i Paryżu. Odwiedziliśmy Amerykę Północną, Amerykę Południową oraz Azję. O naszej poczciwej Europie nie muszę chyba wspominać. Chwilę zabawiliśmy na Wyspach Wielkanocnych. Oczywiście zwiedziliśmy także naszą ojczyznę.
Od gór do morza błyskawicznie zobaczyliśmy to co jedyne i niepowtarzalne. Podziwialiśmy wspaniałe budowle-zamki, pałace i wielkie  monumenty stworzone ku chwale jeszcze większych ludzi. Wszystko to było możliwe dzięki Parkowi Miniatur w Sryszej Budzie koło Mirachowa.
Bardzo ciekawe miejsce dające wyobrażenie o ludzkim kunszcie tworzenia wspaniałych rzeczy w tym tych materialnie niepowtarzalnych i jedynych.
Po tak dalekiej podróży chwila odpoczynku i już następna atrakcja. Kolorową ciuchcią udaliśmy się do Parku Gigantów oraz Kaszubskiego Gracika. To jakby odrębna materia naszej wyprawy. Tam mogliśmy oglądać różnorakie pojazdy te dawne oraz bardziej współczesne. Starsze osoby z nostalgią spoglądały na wytwory motoryzacji minionej epoki radosnego socjalizmu. Któż nie pamięta małych Fiacików oraz poczciwych Nysek i Żuków.
Młodsi wzrok kierowali ku bardziej współczesnym rzeczywistym pojazdom oraz ich bajkowym odpowiednikom. Były tam krążowniki szos, wielkie karety oraz najprawdziwsze samoloty i helikoptery. Oczywiście wszystko to można było dotknąć i do tego wsiąść. Wspaniałe atrakcje warte polecenia innym ludziom żądnym ciekawej przygody.
O godzinie 13:00 zmiana scenerii naszego wyjazdu. Leśniczówka w Mirachowie, a obok niej leśna stanica. Teren idealny do wypoczynku i kojącego relaksu. Cała gromada zasiadła przy masywnych stołach aby w radosnej atmosferze skonsumować pyszną grochówkę z bułeczką i kiełbaską. Nie da się opisać tych zapachów drażniących nasze podniebienia. Kubki smakowe intensywnie odbierały odpowiednie bodźce, a tu powolutku zbliżał się koniec naszej ciekawej wyprawy. W drodze powrotnej jeszcze krótki przystanek w Sianowie aby w skupieniu podziękować naszej Kaszubskiej Pani.
Skończyła się nasza czarowna podróż. Około godziny 16:00 cała gromadka przybyła do Kartuz. Jeszcze raz mogliśmy się przekonać, że i tu tak całkiem blisko są ciekawe miejsca warte poznania i osobistego odwiedzenia. Jakby na wyciągnięcie ręki mamy gwarny zakątek Parku Miniatur jak i spokojne miejsce leśnego azylu Mirachowskiej kniei. Trzeba przyznać, że stwórca dał nam tak wiele. Cudowne miejsca Kartuskiej ziemi.
Żegnając się mogę zapewnić, że nie był to czas zmarnowany. Będziemy w przyszłości organizować takie krótkie acz potrzebne wypady.

W wyjeździe uczestniczył i powyższą treść przelał na papier Krzysztof Trzeciecki

Szlakiem Mazurskich Jezior

Sprawozdanie końcowe z wykonania zadania Wyjazd rekreacyjno – krajoznawczy „Szlakiem Mazurskich Jezior” - 30.07 do 05.08.2018

Suwalszczyzna  - kraina wielkich jezior.
Zarząd Powiatowego Koła Polskiego Związku Niewidomych w Kartuzach zorganizował wyjazd rekreacyjno - krajoznawczy „Szlakiem Mazurskich Jezior” w dniach 30.07 do 05.08. 2018 roku.
W pierwszej kolejności przed realizacją samej wycieczki dokonaliśmy pewnych działań, aby zakupić niezbędne materiały biurowe, wynająć autokar oraz ubezpieczyć uczestników czekającego nas wyjazdu.
W dniu 30.08.2018 roku o godz. 9.00 wyruszyliśmy z Kartuz w kierunku północno - wschodniej części naszego kraju. Naszym celem było ciekawie usytuowane miejsce - położony tuż nad jeziorem hotel „Kresovia” w Gibach. Muszę oczywiście zaznaczyć, że  bez większych problemów pokonaliśmy przewidziany dystans ponad 460  kilometrów i w godzinach po południowych nasze nieco zmęczone panującym upałem ale szczęśliwe bractwo zameldowało się w Gibach – miejscowości położonej na polskim biegunie zimna tj. Suwalszczyźnie. Ale po kolei dzień po dniu. Drugiego dnia z rana pokrzepieni smacznym śniadaniem i ciepłym wręcz upalnym powietrzem wyruszyliśmy w jeszcze nam nieznany świat nowej przygody. Najpierw krótka wizyta w mało znanym lecz pięknie położonym Sanktuarium Maryjnym. Studzieniczna to odpowiednie miejsce dla wszystkich zdrożonych wędrowców. Przycupnięty  nad dużym jeziorem kościółek i atmosfera kojącej ciszy tworzą oazę cudownych doznań. Warto zauważyć, że wszystkie wschodnie sanktuaria to swoiste miejsca spokoju w naszym zabieganym i hałaśliwym świecie. Zgromadzone tam wota i pamiątki dobitnie świadczą o wielkiej mocy drzemiącej w tym miejscu nadziei i duchowej pomocy szczególnie dla ludzi słabowidzących.
Następnie odwiedziliśmy Augustów. Tam oczywiście zwiedziliśmy samo miasto tj. rynek Zygmunta Augusta, Bazylikę oraz przespacerowaliśmy bulwarami nad rzeką Nettą. Miasto wydało nam się ciekawe z dużym potencjałem turystycznego rozwoju. Pożegnaliśmy Augustów i mimo panującego upału postanowiliśmy jeszcze na chwilkę zajechać do Dowspudy aby obejrzeć pałac Ludwika Paca. Historia w Dowspudzie zatoczyła koło i ciężki walec późniejszych pokoleń zniweczył trud budowniczych wspaniałej rezydencji. Ocalała Kordegarda oraz same pałacowe ruiny warte są obejrzenia, a ciekawa opowieść przewodnika daje obraz magnackiego przepychu. Wieczorem spotkanie integracyjne. Przy kawce i smacznym „kuchu” snuto rozważania jak to choć chwilowo poczuć się dziedzicem magnackiej fortuny.
Trzeciego dnia zwiedzanie kościółka parafialnego w Gibach. Drewniana budowla przeniesiona deska po desce zrobiła na nas pozytywne wrażenie. Żyrandole wykonane z poroża leśnych zwierząt  to rzadko występujące detale sakralnych wnętrz. Po wyjściu z kościoła udaliśmy się na pobliskie wzgórze aby tam oddać hołd ofiarom obławy Augustowskiej. Dotąd nie możemy pojąć jak przecież Polacy mordowali Polaków w imię strasznego totalitarnego systemu. Krótka refleksja pomaga inaczej spojrzeć na panującą rzeczywistość. Następnie udaliśmy się do Sejn aby obejrzeć podominikański klasztor oraz bazylikę mniejszą położoną tuż przy klasztorze. Wspaniałe dekoracje oraz cudowny obraz Sejneńskiej madonny pozytywnie wpłynęły na nasze samopoczucie. Po krótkim odpoczynku postanowiliśmy udać się nad jezioro Wigry. W otoczeniu mazurskiej przyrody nad jeziorem przycupnął pokamedulski klasztor nieco podobny do nieistniejącego założenia klasztoru w Kartuzach. Doskonale zachowane obiekty poddawane są pieczołowitej renowacji. Sam klasztor wart jest obecnie zwiedzenia, a fakt pobytu tam naszego wielkiego św. Jana Pawła II przydaje temu miejscu dodatkowy atut. Pożegnaliśmy Wigry i udaliśmy się do muzeum Wigierskiego Parku Krajobrazowego, aby tam zapoznać się z florą i fauną Suwalskiej krainy.
W czwartym  dniu  odwiedziliśmy naszych wschodnich sąsiadów Litwę. Stołeczne Wilno zrobiło na nas duże wrażenie. Wspaniałe zabytki tak bardzo związane z polskim narodem, monumentalna bryła katedry wileńskiej oraz tak drogi każdemu Polakowi cmentarz na Rossie tworzą swoisty klimat minionych czasów. Obecna Litewska metropolia na każdym wędrowcy robi kolosalne i pozytywne wrażenie.
Czas płynie niezwykle szybko i kolejny dzień powitał nas słonecznym blaskiem. W piątym dniu zaplanowaliśmy podróż do Supraśla  –  małego miasteczka znanego z faktu istnienia tam Prawosławnego Monastyru oraz jako miejsce akcji popularnego serialu „Blondynka”. Świat cichego polskiego wschodu tam chyba najlepiej smakuje. Z Supraśla udaliśmy się do Białegostoku. Miasto zrzuciło już otoczkę tej biedniejszej polski i obecnie stanowi ważny punkt na mapie naszego kraju. Tam udało nam się zwiedzić bardzo ciekawe muzeum aptekarstwa i farmacji. Instytucja zajmuje pomieszczenia w dawnym pałacu Branickich i choćby z racji ciekawego położenia warta jest zobaczenia. Krótki spacer po rynku imienia Tadeusza Kościuszki i pora wracać do Gib.Trzeba odpocząć po dniu pełnym nowych wrażeń.  W szóstym dniu naszego wyjazdu postanowiliśmy uskutecznić potrzebę głębszego poznania najbliższej okolicy. Jedni udali się w piszą wędrówkę dookoła jeziora, inni korzystali z wodnych i słonecznych uroków bardzo czystego jeziora. Tak więc rekreacyjny aspekt naszej wyprawy stał się faktem dokonanym – a wszyscy byli z tego faktu bardzo zadowoleni. Wieczorem krótki wieczorek integracyjny. Konkurs wiedzy o muzycznych przebojach lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych był swoistym hitem. Sympatyczne nagrody dla zwycięzców były tego wymownym potwierdzeniem. Gwiazdy ukołysały nas do snu i znakomicie wypoczęci obudziliśmy się w scenerii ostatniego dnia naszej eskapady. Nastał czas pożegnania z gościnnym i ciekawym miejscem jakim niewątpliwie są Giby. Cicha i spokojna gminna miejscowość którą zamieszkują bardzo sympatyczni ludzie. Już spakowani z samego rana wyjechaliśmy w drogę powrotną. Korzystając z okazji postanowiliśmy zwiedzić jeszcze Lidzbark Warmiński. Musieliśmy przecież zobaczyć doskonale zachowaną rezydencję biskupów. Przepych i wystawność życia tamtych dostojników kościelnych wprawił nas w zdumienie. Dobrze się im działo w otoczeniu ciemnego ludku.
Reasumując siedmio dniowy wyjazd na Suwalszczyznę jak najbardziej można nazwać wyjazdem udanym. Uczestnicy mieli okazję poznać piękny region naszego kraju. Odwiedziliśmy naszych bliskich litewskich sąsiadów. Obecna Litwa mimo pewnych gospodarczych różnic jest atrakcyjnym krajem – a historyczna zażyłość czyni naród litewski bratnim narodem.
Autokar toczył się po coraz lepszych drogach i po kilku godzinach nasza wędrówka dobiegła końca pozostawiając na pewno miłe i cenne wspomnienia.  
Niewidomi i niedowidzący mieszkańcy powiatu Kartuskiego składają gorące podziękowania Starostwu Powiatowemu w Kartuzach, Gminie Kartuzy, Sierakowice, Przodkowo i Somonino za finansowe wsparcie całego przedsięwzięcia. Serdecznie dziękujemy za materiały promujące nasz powiat w tym gminę Kartuzy. Dziękujemy wszystkim ludziom, którzy okazali nam pomoc i zrozumienie.  Doceniamy ogrom trudu jaki wniosła prezes naszego koła pani Janina Doba w zorganizowanie całego przedsięwzięcia. Dziękujemy paniom z zarządu koła oraz naszemu niezawodnemu kierowcy dzięki któremu bezpiecznie i w doskonałych warunkach przemierzaliśmy kolejne kilometry. Dziękujemy wszystkim uczestnikom wyprawy za zdyscyplinowanie oraz szczerą chęć poznawania ucząc się przy tym tolerancji i zrozumienia potrzeb innego człowieka. Dziękujemy za dobre i miłe wspomnienia.   
A za rok być może kolejna wyprawa.

W wyjeździe uczestniczył i wszystko
skrótowo opisał Krzysztof Trzeciecki

 

 

Informacja

Polski Związek Niewidomych Koło Powiatowe w Kartuzach w ramach realizacji zadania publicznego organizuje jednodniowy wyjazd rekreacyjno-turystyczny:

,,Odkrywamy Piękno Kartuskiej Ziemi”

Wyjazd odbędzie się dnia 23 sierpnia 2018 roku.

Serdecznie zapraszamy do udziału osoby niepełnosprawne wzrokowo wraz z przewodnikami, osoby starsze oraz dzieci posiadające orzeczenie o niepełnosprawności.

Szczegółowych informacji udziela osobiście, telefonicznie oraz w jakiejkolwiek dostępnej formie prezes Koła Janina Doba - tel. nr 724 888 835.

Znajdziecie nas w siedzibie Koła na ulicy Gdańskiej 1 - pierwsze piętro domu środowiskowego.

Przypominamy - ilość miejsc jest ograniczona i liczy się kolejność zgłoszenia.

Zadanie publiczne będzie realizowane dzięki dotacji: Gminy Kartuzy.

Zapraszamy!

Sprawozdanie końcowe z wykonania zadania publicznego: „Rekreacja na sportowo – Powitanie lata 2018”

W dniu 05.07.2018 roku zarząd Powiatowego Koła Polskiego Związku Niewidomych w Kartuzach zorganizował spotkanie integracyjne dla członków naszego koła ze szczególnym uwzględnieniem dziec. W spotkaniu uczestniczyło około 90 osób w tym około 30 dzieci.

Jak zakładał wcześniej opracowany harmonogram wykonania zadania wyjechaliśmy z Kartuz o godz. 9:30. Przed godz. 10. dojechaliśmy do Ostrzyc. Jak co roku doskonale położony pensjonat „u Stolema” powitał całą  gromadę. Doskonale przygotowany kompleks sportowy oraz profesjonalne podejście  do zagadnienia bezpieczeństwa to atut Ostrzyckiego uroczyska.

Pogoda jak marzenie – tak więc spotkanie od początku nabrało rumieńców.

O godz. 10:15 krótkie powitanie uczestników  spotkania.Wielorakość wcześniej  przygotowanych atrakcji pozwalał sądzić, że nikt nie będzie się nudził i faktycznie dla każdego było coś miłego.

Gry i konkursy sportowe dla dzieci i dorosłych. Wielorakie konkursy sprawnościowe, quizy i zagadki. Reasumując coś dla ciała, coś dla ducha. Chyba największym hitem spotkania był konkurs plastyczny zorganizowany i prowadzony przez utalentowanego plastyczniekolegę Karola. Dzieci z wielkim zapałem zabrały się do malowania i efektem końcowym były kolorowe i wielce udane wytwory dziecięcej fantazji. W międzyczasie serwowano ciepłe napoje oraz słodki drożdżówkowo-pączkowy odpowiednich rozmiarów poczęstunek.Każdy znalazł coś dla siebie.

Dzięki naszym sponsorom mogliśmy ufundować ogrom ciekawych i cennych nagród. Dla dorosłych przydatnysprzęt gospodarstwa domowego tzn.  suszarki, patelnie oraz elektroniczne wagi kuchenne, głośniki bezprzewodoweitp. Dla dzieci doskonałe jakże na czasie głośniki bezprzewodoweoraz nieodzowne słodkie dodatki. W naszych sportowych zmaganiach wszyscy byli zwycięzcami.  

Całe przedsięwzięcie tak jest planowane aby poprzez wspólną sportową zabawę słabo widzący mieszkańcy powiatu Kartuskiego w różnym wieku (od 2 do 87 lat) mogli w sympatycznej atmosferze rozwijać swoje umiejętności i zainteresowania.

Należy podkreślić ogrom trudu i pracy włożonej w organizację spotkania. Zarząd koła jak co roku stanął na wysokości zadania.

Bezinteresowna pomoc wielu ludzi dobrego serca, instytucje rozumiejące nasze skromne potrzeby oraz pomoc finansowa organów samorządowych naszego powiatu udowodniły mądrą tezę, że w naszej jedności tkwi wielka siłaaby zrobić tak wiele dla bardzo wielu szczerych uśmiechów.

Pragniemy serdecznie podziękować niezawodnym przyjaciołom naszego koła a w szczególności Starostwu Powiatowemu w Kartuzach, Gminie Kartuzy, Chmielno i Żukowo które pozytywnie rozpatrzyły oferty składane przez nasze stowarzyszenie. Wielkie podziękowaniaskładamy pani Marii Wróblewskiej z Sierakowic za jakże lubiane słodkie specjały.

Specjalne podziękowania kierujemy do pani Katarzyny i pana Bartosza Labuda – właścicieli pensjonatu „U Stolema”. Wielce byliśmy radzi z faktu udostępnienia nam nowo wybudowanej sali biesiadnej. Ludzka życzliwość i zrozumienie naszych potrzeb budzi wielkie uznanie wśród niepełnosprawnej braci. Gry i zabawy przygotowali i poprowadzili członkowie zarządu koła:

Janina Doba, Irena Littwitz oraz Karol Trepczyk. Wielce pomocne były Mirosława Gojtowska, Halina Dyszer i Bożena Wandtkeoraz inniwolontariusze.Jak co roku tyflopedagog pani Magdalena Korewa – Łubniewska i Monika Chocholewskapoprowadziły gry i zabawy dla najmłodszych uczestników. Dziękujemy Eugeniuszowi Gojtowskiemu za udostępnienie sprzętu nagłaśniającego. Serdeczne dzięki dla pana Władysława Wandtke za pomoc techniczną.

Wszyscy uczestnicy biorący udział w naszej zabawie otrzymali wspaniałe upominki.

Opuszczając gościnne progi Ostrzyckiego pensjonatu upewniliśmy się, że niepełnosprawność w niczym nas nie ogranicza i wręcz motywuje do łamania kolejnych barier i stereotypów.

Dziękujemy za to, że jesteście z nami. Do zobaczenia za rok. Musimy godnie przywitać słoneczne lato.

W spotkaniu uczestniczył i spisał powyższe fakty Krzysztof Trzeciecki.

Dodatkowe informacje