Sprawozdanie końcowe z wykonania zadania publicznego: „Odkrywamy Piękno Kartuskiej Ziemi”

W dniu 23.08.2018 roku Zarząd Powiatowego Koła Polskiego Związku Niewidomych w Kartuzach zorganizował wyjazd krajoznawczo-turystyczny do Stryszej Budy oraz Mirachowa. Ogółem w realizacji zadania wzięło udział 50 osób. W wyjeździe uczestniczyły osoby niepełnosprawne wraz z opiekunami.
Przed rozwinięciem całego sprawozdania należy zaznaczyć, że każdy nawet jednodniowy wyjazd rządzi się pewnymi prawidłami. Tak więc wskazana jest dobra najlepiej bardzo dobra pogoda. Następnie nieodzowny jest dobry humor samych uczestników. Muszę potwierdzić, że wszystkie te prawidła zostały spełnione i w odpowiednio dobrych nastrojach dotarliśmy do Stryszej Budy.
Po dokonaniu krótkich formalności polegających na zakupieniu biletów wstępu cała grupa mogła bez żadnych zbędnych czynności udać się w arcyciekawą podróż dookoła świata. Niezbyt męczące wojaże obejmowały niemal wszystkie kontynenty. Byliśmy w Londynie i Paryżu. Odwiedziliśmy Amerykę Północną, Amerykę Południową oraz Azję. O naszej poczciwej Europie nie muszę chyba wspominać. Chwilę zabawiliśmy na Wyspach Wielkanocnych. Oczywiście zwiedziliśmy także naszą ojczyznę.
Od gór do morza błyskawicznie zobaczyliśmy to co jedyne i niepowtarzalne. Podziwialiśmy wspaniałe budowle-zamki, pałace i wielkie  monumenty stworzone ku chwale jeszcze większych ludzi. Wszystko to było możliwe dzięki Parkowi Miniatur w Sryszej Budzie koło Mirachowa.
Bardzo ciekawe miejsce dające wyobrażenie o ludzkim kunszcie tworzenia wspaniałych rzeczy w tym tych materialnie niepowtarzalnych i jedynych.
Po tak dalekiej podróży chwila odpoczynku i już następna atrakcja. Kolorową ciuchcią udaliśmy się do Parku Gigantów oraz Kaszubskiego Gracika. To jakby odrębna materia naszej wyprawy. Tam mogliśmy oglądać różnorakie pojazdy te dawne oraz bardziej współczesne. Starsze osoby z nostalgią spoglądały na wytwory motoryzacji minionej epoki radosnego socjalizmu. Któż nie pamięta małych Fiacików oraz poczciwych Nysek i Żuków.
Młodsi wzrok kierowali ku bardziej współczesnym rzeczywistym pojazdom oraz ich bajkowym odpowiednikom. Były tam krążowniki szos, wielkie karety oraz najprawdziwsze samoloty i helikoptery. Oczywiście wszystko to można było dotknąć i do tego wsiąść. Wspaniałe atrakcje warte polecenia innym ludziom żądnym ciekawej przygody.
O godzinie 13:00 zmiana scenerii naszego wyjazdu. Leśniczówka w Mirachowie, a obok niej leśna stanica. Teren idealny do wypoczynku i kojącego relaksu. Cała gromada zasiadła przy masywnych stołach aby w radosnej atmosferze skonsumować pyszną grochówkę z bułeczką i kiełbaską. Nie da się opisać tych zapachów drażniących nasze podniebienia. Kubki smakowe intensywnie odbierały odpowiednie bodźce, a tu powolutku zbliżał się koniec naszej ciekawej wyprawy. W drodze powrotnej jeszcze krótki przystanek w Sianowie aby w skupieniu podziękować naszej Kaszubskiej Pani.
Skończyła się nasza czarowna podróż. Około godziny 16:00 cała gromadka przybyła do Kartuz. Jeszcze raz mogliśmy się przekonać, że i tu tak całkiem blisko są ciekawe miejsca warte poznania i osobistego odwiedzenia. Jakby na wyciągnięcie ręki mamy gwarny zakątek Parku Miniatur jak i spokojne miejsce leśnego azylu Mirachowskiej kniei. Trzeba przyznać, że stwórca dał nam tak wiele. Cudowne miejsca Kartuskiej ziemi.
Żegnając się mogę zapewnić, że nie był to czas zmarnowany. Będziemy w przyszłości organizować takie krótkie acz potrzebne wypady.

W wyjeździe uczestniczył i powyższą treść przelał na papier Krzysztof Trzeciecki

Dodatkowe informacje